Szał prezentów wszechobecny. Jedni wydają dużą kasę, inni mniejszą, bo "jaka kieszeń taki gest" jak śpiewała Edyta Geppert . Czy trafione, czy nietrafione to okaże się (lub nie). Życzę jednak, aby wszystkie upominki dały radość obdarowanym i aby nie musiały krążyć jako tzw. "prezenty przechodnie", choć jeśli w końcu trafią w odpowiednie ręce, przemierzając jakąś drogę, to też dobrze :)
"pacyfka" |
"łapka" |
"rowerzysta/tka" |
Ja część upominków (czy to z okazji świąt, czy innych okazji) robię sama. Bywa, że lecę za ciosem i robię na zapas, a później wyciągam gdy nadarza się okazja.
![]() |
"runy, triskel, znaki różne" |
Te tutaj leżą sobie teraz w niewielkiej skrzyneczce i czekają...
Breloki są małymi poduszeczkami wielkości około 4 x 4 (cm), są miękkie, więc nie gniotą w ciało gdy trzyma się je w kieszeni (sama tez taki mam). Są z różnymi motywami, co pozwala je dopasować do osób, które mają być obdarowane, a malować można różności, wedle potrzeby, no i umiejętności plastycznych. W moim przypadku są to raczej proste znaki.
A oprócz miłych, sympatycznych prezentów dajmy też innym trochę czasu. Razem spędzony w dobrej atmosferze jest wielkim darem... nie żałujmy go zatem.
Serdeczności - Auri :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz